poniedziałek, 12 stycznia 2015

Fajnydziałek

Jest fajnie, jest fajny poniedzialek, trzeba to sobie powtarzac, moze uwierze... :D

Pierwszy dzien zmian. Polozylem sie wczoraj wczesniej spać (1:00), wstalem przed 7:00 (mała nie dała spać), zjadlem sniadanie, trening na domowej silce. Te wieczorne idą lepiej, ale nie mogę po nich zasnąć. Dodatkowo podzieliłem na więcej krótszych treningów, odpowiednio klata, ramiona, nogi, plecy, barki i znowu nogi. Zoobaaaczymy.

Tak więc dziś klata:

sztanga na skosie 4x12x68kg
rozpiętki kettlami 4x10x20kg
pompki szeroko 4x20x
brzuszki na drążku (toes 2 bar) 4x12

A na dniach przylatuje do mnie dodatkowe 60kg w talerzach :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz