wtorek, 28 maja 2013

Klata

Ostatnimi czasy treningi na silowni robia mi się cholernie niechlujne, ale slaby trening to też trening. Po prostu nawala organizacja, po wczorajszym bjj zbyt pozno poszedłem spać i z planu na poranna silownie wyszły nici. Obudzilem się i od razu bylem spozniony do pracy, do której pojechać musiałem taksowka (rower oddalem wczoraj do naprawy). Tam prawie cały dzień nic nie zjadlem i o 22 zjechalem na silke. 3 ćwiczenia i dom.

4 x 8 x 100 kg na płaskiej
12 x 20kg, 10 x 24 kg, 8 x 28 kg, 6 x 32 kg na skosnej
4 x 12 pompek

... I niesamowite zakwasy w dupie po niedzielnych nogach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz