poniedziałek, 25 lutego 2013

Mistrz Polski BJJ No-Gi



Wczoraj pojechałem sobie na zawody do Lubonia. Z racji słabego przygotowania, kontuzji i przeziębienia, którego nie mogę doleczyć od 3 miesięcy, za cel postawiłem sobie przewalczyć dwie walki. Startowałem na dodatek w wyższej niż zazwyczaj kategorii (do 97 kilo niebieskie pasy). Wszystko mi mówiło, że nie ma co się spinać.

No i faktycznie, nie spinając się i podchodząc na spokojnie do sprawy udało mi się pierwsze 3 walki wygrać na punkty, sweepując i pasywnie "przetrzymując" do końca walki. W walce finałowej udało mi się poddać przeciwnika dość brutalnym Taktarovem na nogę - mam nadzieję, że nie skończyło się żadną kontuzją. No i jest medal :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz