sobota, 6 sierpnia 2011

Kettlebell challenge 03

Porównując z filmem Maxwella robię kilka błędów w postaci upraszczania niektórych ćwiczeń czy utrudniania sobie (zapominam, żeby przy wstawaniu z brzuszków nie wyciskać ;)), nie mowiąc już o calej masie błędów technicznych. Ale to dopiero 3 podejście. Dużo pomaga rozkładanie sił no i rękawiczki (zaczynają mi się od kettle'a i drążka robić dość bolesne modzele) ;) Dzisiaj czas lepszy o ponad 3 minuty - zszedłem do 18 minut, 15 sekund. Jak widać na filmie i tak robię wiele przerw. Plan więc jest prosty - do końca miesiąca 16kg, poprawiać technikę i skracać przerwy, a potem jedziemy od nowa - ale z kettlem 20kg :)

Dziś pożyczyłem rower i przez najbliższy tydzień będę mógł sobie na nim trochę pojeździć :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz