sobota, 20 sierpnia 2011

Kettlebell challenge 08 w garażu

Do tej pory nie ćwiczyłem w garażu, ponieważ jest tam niski sufit i z założenia wykluczyłem możliwość treningu tam. Błędnie, mieszczę się nawet ze snatchem. A więc taki spontaniczny dość dziś trening, poukładany tak, żeby się zmęczyć. Zacząłem od trzech ćwiczeń powtórzonych 3 razy (ostatnio kupiłem timer interwałowy, więc trzeba zacząć zeń jakoś korzystać ;)). 

 A potem zrobiłem 3 serie pompek (brak możliwości podwieszenia trx'a, ale znalazłem wózek na kółkach... :))
... i  3 serie zjazdów na kółku (szkoda, że z kolan, ale wszystko przede mną)...


No i przyszedł czas na gwóźdź programu, czyli machanie kettlem. Czas kiepski - 19:42, ale ogólnie mam dziś kiepski dzien. Nawet bardzo, rzekłbym, co widać po sposobie wykonywania ćwiczeń...

No i na sam koniec dwie próby 'czy mi się uda'. Kółko jednorącz i wstawanie tureckie (niepoprawne, czas nauczyć się techniki) z odwróconym kettlem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz