piątek, 30 grudnia 2011

Drążek dojechał


Dzisiaj zamontowane :) Wieczorem spróbujemy troche poćwiczyć :) Pora chyba ułożyć jakiś program dla ludzi.

niedziela, 11 grudnia 2011

Takie tam brzuszki

środa, 12 października 2011

Kettlebell challenge 22

A tu mały gratis - próbowałem ponoć "najtrudniejszą" pompkę świata (choć wydaje mi się, że gorsza jest ta 'bez nóg'). Mała sugestia, miednice należy pochylać do tyłu, spiąć brzuch, zrobić z pleców lekki koci grzbiet.

niedziela, 18 września 2011

Bieg Jakubowy

Kolejne z moich małych wyzwań. Start w Biegu Jakubowym. Zero przygotowań, wystartowałem z tym, co mam.

Efekt nie najgorszy - nogi mam zajechane do granic, ale dałem radę. Na poczatku biegu obrałem sobie jednego kolegę, który biegł całkiem niezłym tempem, za pacemakera, nie było za szybko, ani za wolno, dotarliśmy razem do połowy biegu, ale pareset metrów za półmetkiem dał za wygraną. Obrałem sobie zamiast niego kolejnego, ale przy 3/4 trasy i ten odpadł. Dałem radę do ronda Ofiar Katyńskich, tam popełniłem mały błąd - zatrzymałem się na chwilę by się napić. Kiedy przestałem się ruszać prawie mi pociemniało w oczach i pierwszy raz poczułem jak bardzo bolą mnie uda i odrętwiałe stopy (nie mam odpowiednich butów do biegania ;)). Najgorzej było ruszyć, ostatnia ćwiartka to niestety góra-dół, na moście nad Łyną odpuściłem kilkadziesiąt metrów i przemaszerowałem, ale już pod górę do Wysokiej Bramy - bieg, runda przed trubuną do Mostu Św. Jana a stamtąd ostatnie 200m pod górkę starówką.

Dobiegłem na 326 miejscu z czasem 1:16:36. Ja tam jestem dumny :) Zwłaszcza, że startujących było 500-600 osób. Tętno na pulsometrze, który chyba nie do końca sprawny - wartości między 150 a 185 bpm. Po biegu najbardziej bolą uda i stopy ;) Chyba odpuszczam dziś capoeira :)

Poniżej traska z gps, chociaż niektóre wartości w podsumowaniu nie do końca mi się zgadzają:



View 2011-09-18 12:09 in a larger map

środa, 14 września 2011

wtorek, 13 września 2011

Kettlebell challenge 16



Kolejne podejście, jestem całkiem zadowolony, choć pracy jeszcze sporo przede mna. czas: 18:39

Na zakończenie próbowałem wykonać ćwiczenie Glute Ham Rise, mimo, że głównie na dwójki, to planuję nim wzmocnić łydki :)


niedziela, 11 września 2011

Kettlebell, capoeira, bjj

Dzień zacząłem od pomachania kettlem:

Po kolei: zmęczony po zawodach, zacząłem niepotrzebnie zmieniać ręce między snatchami, ręce wszędzie ugięte, zapomniałem o suitcase row. Czas: 20:10, uwzględniając ilość przerw i brak jednego ćwiczenia - słabo. Ale nic to, ciśniemy dalej :)

Po machaniu kettlem mieliśmy w Kortowie pokaz Capoeira, krótki, przerwany brutalnie w połowie, na samym pokazie tylko 6 osób.

A po wszystkim, na dokładkę dość spontaniczny pokaz BJJ na Uranii. Zdążyłem skoczyć kilka salt na nim, śrubę wykręciłem w kimonie, na końcówkę "epic backflip" ;) No i pare technik też pokazaliśmy, choć się z Pająkiem pomyliłem z jednym układem :) Będzie lepiej.

XIV Liga BJJ

Pomimo wszystkich przeciwności losu - pojechałem i było warto. Z tego powodu też kettlem nie machałem przez prawie tydzień, ale jutro zaczynam nadrabiać zaległości.

W kategorii do 94,3kg dla białych pasów - srebro.

Pierwsza walka szybka, wybronione wejście w nogi, gilotyna no i chwila w gilotynie, koniec walki.

Druga walka jeszcze szybsza, dostałem dobre oparcie od przeciwnika i latająca balacha.

Trzecią walkę - finał - przegrałem na punkty. Chłop co rusz uciekał mi z trójkątów, z balachy, zaczynałem dusić go kołnierzem, ale czas się skończył i dostałem 6:0. Ale i tak bardzo zadowolony, zarówno z wyniku jak i względnej kontroli w ostatniej walce. Słowem: braki w technice :)


piątek, 9 września 2011

Pomiar

Wskoczyłem na wagę w BP i taki wynik:

Waga: 93.3kg
Fat%: 13.4%
Fat mass: 12.5kg
FFM: 80.8kg
TBW: 59.2kg

Impedancje:
WB: 435 Ohm
RL: 186 Ohm
LL: 184 Ohm
RA: 231 Ohm
LA: 239 Ohm

LL:
Fat: 2kg
PMM: 12.7kg

RL:
Fat: 1.9kg
PMM: 13.1kg

RA:
Fat: 0.9kg
PMM: 4.6kg

LA:
Fat: 1.0kg
PMM: 4.6kg

Trunk:
Fat: 6.8kg
PMM: 42.1kg

poniedziałek, 5 września 2011

Kettlebell challenge 14



Dzisiejszy czas: 20:15

Po challenge'u poleciałem na BJJ. Dobrze było, zmęczyłem się jak diabli :) Dużo ludzi i ostry zaduch na sali, po rozgrzewce miałem jakieś 8-10 walk.

Trzeba wrócić do 500 rda, bo czas ucieka! :)

niedziela, 4 września 2011

Capoeira

Wczoraj trening Capoeira, luźna rozgrzewka,
5 minut deck squats
5 minut pistoletów
rabo de arraia, rabo de arraia + chapeu w parach
roda
i do domu ;D

Capoeira + stacyjki

Na dzisiejszym treningu rabo de arraia + chapeu.

Trzeba się wziąć za 500 rda challenge, bo czas ucieka, a trochę zaniedbałem :)

Część treningu poświęciliśmy na stacje 4x serie, 6 stacji, każda 45 sekund:

1. Pompka na piłce, deck squat, rzut piłką o ścianę
2. TRX - row pull
3. guma - judo pull
4. skakanka
5. wstawanie tureckie (bez obciążenia na razie)
6. pistolety

środa, 31 sierpnia 2011

Kettlebell challenge 13


Dziś liczyłem na głos, żeby nie pomylić się przy ilości powtórzeń - przez to nie pilnowałem oddechu i się szybciej zmęczyłem. Ciężar : 20kg, czas: 24:38

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Kettlebell challenge 12


Po kilku dniach przerwy miałem spory stres przed rozpoczęciem. Wymęcza mnie to 20kg niesamowicie, jestem słaby. Dziś za cel (drugorzędny w stosunku do 'po prostu skończyć' ;)) to postarać się całość zrobić w miarę dokładnie. Trzeba pracować nad techniką. Mimo wszystko - spory babol wynikł. Po przyjrzeniu się nagraniu stwierdzam, że nieświadomie oszukuję - w kilku ćwiczeniach wykonałem 2 a nawet 3 powtórzenia mniej. Czas: 36:30

piątek, 26 sierpnia 2011

czwartek, 25 sierpnia 2011

Kettlebell challenge 11

Dzisiaj kolejny trening, już drugi z kettlem 20kg. Niestety - nie będzie wideo, bo coś namieszałem z aparatem, muszę dojść o co chodzi :) W każdym razie - postanowiłem dziś przyłożyć się do techniki, wykonać wszystko z odpowiednim oddychaniem i możliwie najdokładniej. Udało mi się nawet poprawić czas - 27:35. Całkiem całkiem.

środa, 24 sierpnia 2011

Kettlebell challenge 10

Dzisiaj pierwszy trening z kettlem 20kg. Mówcie co chcecie, to była dla mnie przede wszystkim próba psychologiczna. Ok, machałem słabo, nawet bardzo. Ale dojechałem do końca. Chyba najcięższy trening jak do tej pory. Czas również najgorszy: 31:54. Ale poszło :) (aparat ze śmiechu się wyłączył koło 29 minuty :( )

Po machaniu kettlem 3 serie rabo de arraia:



A na sam koniec kolejne 'ciekawe czy wyjdzie' - pistolet na lewą i prawą z 20kg (z ciężarem faktycznie łatwiej to zrobić).



niedziela, 21 sierpnia 2011

Kettlebell challenge 09

Kolejny raz machanie kettlem, dziś po treningu capoeira. Znowu taki sobie czas, 19:25. Miejmy nadzieję, że pogłębi to jednak kondycję.


500 RDA challenge 01

Dzisiaj proste wyzwanie - 500 razy kopnąć rabo de arraia w ciągu 30 dni. Pierwszy film.

sobota, 20 sierpnia 2011

TRX

Trochę ćwiczeń na TRX


3 minutes of hell

Faktycznie, daje popalić :)


Kettlebell challenge 08 w garażu

Do tej pory nie ćwiczyłem w garażu, ponieważ jest tam niski sufit i z założenia wykluczyłem możliwość treningu tam. Błędnie, mieszczę się nawet ze snatchem. A więc taki spontaniczny dość dziś trening, poukładany tak, żeby się zmęczyć. Zacząłem od trzech ćwiczeń powtórzonych 3 razy (ostatnio kupiłem timer interwałowy, więc trzeba zacząć zeń jakoś korzystać ;)). 

 A potem zrobiłem 3 serie pompek (brak możliwości podwieszenia trx'a, ale znalazłem wózek na kółkach... :))
... i  3 serie zjazdów na kółku (szkoda, że z kolan, ale wszystko przede mną)...


No i przyszedł czas na gwóźdź programu, czyli machanie kettlem. Czas kiepski - 19:42, ale ogólnie mam dziś kiepski dzien. Nawet bardzo, rzekłbym, co widać po sposobie wykonywania ćwiczeń...

No i na sam koniec dwie próby 'czy mi się uda'. Kółko jednorącz i wstawanie tureckie (niepoprawne, czas nauczyć się techniki) z odwróconym kettlem.

czwartek, 18 sierpnia 2011

Pokaz Capoeira

Po wczoraj postanowiłem dzis sobie odpuścić ćwiczenie, zwlaszcza, ze słabo jadłem.

Był natomiast pokaz Capoeira - fajnie, poskakałem, czuje się ostatnio dużo dynamiczniejszy. Akrobacji narobiłem, że hoho - nawet mariposa i mortal chutado :)

Wklejam ciekawy artykuł o ćwiczeniu mięśni brzucha, niedługo może przetlumaczę i wrzucę go na bloga:
http://www.t-nation.com/readArticle.do?id=4634436

Kettlebell challenge 07 oraz BJJ

Dzisiaj była próba ognia. Do tej pory machałem sobie kettlem ot, tak - wstając od kompa, poćwiczyłem chwilę i siadałem zaraz znów do kompa (po prysznicu ;)).

Dziś natomiast zatachałem kettle'a ze sobą na matę (16kg w plecaku przez całe miasto, fakt faktem spora część autobusem, ale i tak dało mi popalić).

Po 1.5h treningu (dawno się nie kulałem, więc wypoczęty; mimo to czuję delikatną różnicę w ilości siły/dynamiki, oczywiście na plus) wziąłem sobie i pomachalem czajniczkiem.



Czas słaby (22:10).

Technika jeszcze gorsza - po prostu nie dawałem rady. Ale stopień, w jakim ćwiczenie mnie wypompowało budzi radość. Oby tak dalej.

Obym wytrzymał tak parę miesięcy. Każdy trening to coraz większa motywacja - szkoda byłoby zaprzepaścić dotychczasowy wysiłek. No i poza tym, trudno byłoby spojrzeć w lustro ;)

W październiku liga BJJ, a w listopadzie Mistrzostwa Polski. Po drodze dużo warsztatów capoeira, to mój plan do końca roku :) Nie wygrywać, ale brać udział :)

PS. Postanowiłem nagrać dziś pierwszą 'instruktażówkę' dotyczącą zestawu ćwiczeń na brzuch. Pogadałem do aparatu, pokazałem ćwiczenia, nawet zrobiłem jedną serię (bolało po wczorajszych brzuszkach), ale... aparatu nie włączyłem na nagrywanie. Fail miesiąca ;)



środa, 17 sierpnia 2011

Pablo Popovitch

Oprócz swoich treningów powklejam jeszcze kilka filmów, które mnie inspirują :)


Kettlebell challenge 06 i akrobatyka


Dzisiaj szóste podejście do kettle'a. Czas: 13:20. Skoro potrafię tak szybko to pojechać 16stką (choć nie będę ukrywał, że nie dokładnie acz ze sporą zadyszką), to chyba pora na jakieś utrudnienie. Technika dokładniej, albo większy ciężar. Za poradami kuzyna Tomka i KrzysT staram się poprawiać szczegóły dot. poszczególnych ćwiczeń, ale jeszcze dużo pracy przede mną. Do końca sierpnia będę sie na tym skupiał, potem wskakuję na 20kg. Do tego czasu mam jeszcze zamysł, by spróbować wykonać challenge w formie interwałowej (ćwiczenie jak najszybciej, a następnie ćwiczenie powoli) lub z fajką do nurkowania dla ograniczenia powietrza.


Oprócz kettle'a na akrobatyce podciągałem się od niechcenia (staram się teraz robić podciąganie 'przed' drążkiem oraz dynamiczny ruch (na tyle by móc klasnąć w dłonie i złapać się z powrotem drążka) - taki wstęp do muscle pull up) a na koniec zrobiliśmy 3 cykle ćwiczeń na brzuch. Nazywam to 'bestia', pomysł Adasia M. z BodyPerfect, niedługo może wrzucę krótki film jak wykonać taki cykl. Będzie zakwas :)




Jutro mata, zobaczymy jak z kondycją.

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Kettlebell challenge 05

Powtórka czasu z ostatniego treningu: 14:55 Zaczynam odczuwać chęć robienia tego workoutu codziennie plus dorzucenie kółka do brzuszków. No muszę po prostu jakoś sobie te treningi wydłużyć.

niedziela, 14 sierpnia 2011

Capoeira

Na treningu oprócz rozgrzewki i ćwiczenia meia lua de compasso były dwa ćwiczenia warte wzmianki :)

10 razy wszedłem sobie nogami na drabinki do stania na rękach (mordęga!)
3 razy wciągnąłem się na linie na jakieś 4-5 metrów wysokości (psychika ;))

sobota, 13 sierpnia 2011

Pierwszy Triathlon

Pobiegłem mój pierwszy triathlon. Miejsce? 54/59 ;D Czas: 50 minut 30 sekund. Mówcie co chcecie, ale zrobiłem to i jestem z siebie dumny :) I z pewnością spróbuję jeszcze :)

Mała aktualizacja - czasy:
ogółem:  49:45 minut
pływanie 350m : 14:44 (56 miejsce)
rower 7,5km : 24:35 (51 miejsce)
bieg 2.5km: 10:26 (49 miejsce)

ogólem 54 miejsce, 46 wśród facetów, 8 w swojej kategorii wiekowej

W porównaniu z pierwszym miejscem (30 minut 51 sekund) wyszło conajmniej słabo, ale co tam, pierwsze koty za płoty :)





View Triathlon - 13.08.2011 in a larger map

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Kettlebell challenge 04

Tak sobie zaczynam myśleć, że jeżeli mi taki układ zajmuje kwadrans, to słabe to jeśli chodzi o całościowe podejście do treningu. No ale 3 takich rund pod rząd (jeszcze) nie dałbym rady. Muszę wymyślić jak to wpleść na koniec capoeira / bjj, a może po prostu kilka takich rutinek sobie połączyć w powiedzmy godzinny trening taki do 'stopienia rdzenia' ;)

Dzisiaj calkiem calkiem, czas 14:55, niestety nagrało mi się tylko 3:30 :(



Ps. dołączam też film z wczorajszego pokazu na festynie na Stadionie Leśnym w Olsztynie


sobota, 6 sierpnia 2011

Kettlebell challenge 03

Porównując z filmem Maxwella robię kilka błędów w postaci upraszczania niektórych ćwiczeń czy utrudniania sobie (zapominam, żeby przy wstawaniu z brzuszków nie wyciskać ;)), nie mowiąc już o calej masie błędów technicznych. Ale to dopiero 3 podejście. Dużo pomaga rozkładanie sił no i rękawiczki (zaczynają mi się od kettle'a i drążka robić dość bolesne modzele) ;) Dzisiaj czas lepszy o ponad 3 minuty - zszedłem do 18 minut, 15 sekund. Jak widać na filmie i tak robię wiele przerw. Plan więc jest prosty - do końca miesiąca 16kg, poprawiać technikę i skracać przerwy, a potem jedziemy od nowa - ale z kettlem 20kg :)

Dziś pożyczyłem rower i przez najbliższy tydzień będę mógł sobie na nim trochę pojeździć :)



poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Kettlebell challenge 01

Moje pierwsze podejście dziś:



link do tego treningu

Dziad był ode mnie lepszy o 3 minuty, no ale: pierwsze koty za płoty.

Mój wynik: 29 minut 35 sekund. I serio, spociłem się ostro.

niedziela, 31 lipca 2011

Capoeira

Na treningu dziś porobiliśmy sobie maculele dla rozgrzewki oraz kilka sekwencji. Całość została zakończona na:

Meia lua de frente -> desida basica -> cocorinha -> martelo no chao -> esquiva de frente,

podczas, gdy partner wykonywał

Esquiva lateral -> meia lua de frente -> ginga -> cocorinha -> giro (obrót) na cadeira -> rabo de arraia

Poszło ok, niesamowicie duszno na sali, pot lał się ze mnie strumieniami.

A po treningu porobiłem na 'kółku" 4 serie po 20 zjazdów.

Wykopałem z szuflady powerballa - w drodze do domu pokręciłem nim do oporu na prawa i lewą rękę. Może być dobre ćwiczenie na uchwyt.

środa, 27 lipca 2011

Trudniej zmotywować się do wypełniania dzienniczka niż do trenowania, chociaż i z tym ciężko ostatnio.

Prawy triceps wciąż naciągnięty i bark słaby. Kolana w/g lekarza zdrowe.

Wczoraj na akrobatyce niemrawe ćwiczenia na trx - pompki, dipsy, przyciąganie tułowia w opadzie tyłem, pompki do stania na rekach, przyciąganie tułowia jednorącz w opadzie bokiem - wszystko mniej więcej 3x po 10 powtórzeń. Podciąganie na drążku - 4 serie po 10 powtórzeń.

Dziś bjj - 1.5h i pompki do stania na rękach: 6x, 4x, 1x.... Porażka :)

wtorek, 31 maja 2011

31 maja 2011

Wciąż trenuję, od maja 2010 roku jednak nie pojawiałem się na siłowni. W międzyczasie duuużo capoeira, trochę jiu jitsu. O dziwo, waga w miarę stabilna (~92 do ~96kg) - choć z pewnością wzrosła zawartość tłuszczu (niewiele).

Ostatnimi czasy do sprzętu mojego doszły dwa kettle po 20kg, więc zaczniemy sobie spisywać co tam ciekawego nimi pomachałem :)

1. Wyciskanie kettla w chwycie pistoletowym - Px7, Lx7 (z pomocą drugiej)
2. Wyciskanie żołnierskie kettla - Px12, Lx12
3. Snatch 2xPx12, 2xLx12
4. Pistolet - 2xPx5, 2xLx5